|
www.StareGry.pl Forum poswiecone jest w calosci starym grom komputerowym oraz stronie staregry.pl. Mozna takze dyskutowac o emulacji i starych komputerach.
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Andrrew Arch Vile

Dołączył: 01 Lip 2003 Posty: 741 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią Kwi 15, 2005 11:32 pm Temat postu: |
|
|
| Ezekiel napisał: | | Przepraszam, ale Stanisław Lem ma rację, kiedy mówi, że nie tworzy science-fiction. On tworzy jedyną w swoim rodzaju, wielką, nieśmiertelną beletrystykę. Tak to się nazywa. Nie inaczej. |
Naprawdę Lem pisze literaturę piękną?
Nie wiem, nie znam się, bardzo chcem przeczytać jego utwór "Solaris", ale ciągle nie mam czasu przejść się po to do biblioteki. Ale czy to naprawdę nie jest s-f? Może i jedno i drugie?
Co do amatorskiego opowiadania tutaj przytoczonego.. najwyżej średnizna, biorąc oczywiście poprawkę na to, że to amatorszczyzna.
Sam podobne utworki kiedyś pisałem, ale (przynajmniej bez sporej modyfikacji) raczej nie odważyłbym się ich opublikować. ;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OLD GAMER Mancubus

Dołączył: 10 Gru 2004 Posty: 454 Skąd: Bogusławice
|
Wysłany: Sob Kwi 16, 2005 12:10 am Temat postu: |
|
|
Tu nie chodzi o to, że zaczniesz czytać Solaris, spodziewając się cyberpunka, a tu tacy Chłopi Reymonta...
Lemtwierdzi, że nie pisze fantastyki, gdyz (podobnie, jak np. Pratchett) jego utwory zawierają wiele aluzji do współczesnych czasów, a cały ten cyberpunkowy klimat jest tylko tłem. _________________ "Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich".
Terry Pratchett (Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury).
http://spekkio.wordpress.com | www.playback.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mortemir Zombieman

Dołączył: 07 Kwi 2005 Posty: 26
|
Wysłany: Sob Kwi 16, 2005 12:22 am Temat postu: |
|
|
SF znaczy science fiction, czyli fikcja naukowa. Natomiast większość z tego co Lem napisał jest fizycznie możliwe, tyle że jesteśmy jeszcze na to za głupi . Myślę że Lem nie chce być zaszufladkowany jako pisarz sf, czemu raczej nie trudno się dziwić - zjawisko "układania" sobie praw fizyki jest dość powszechne wśród pisarzy tego gatunku.
Natomiast beletrystyka istotnie znaczy "literatura piękna", ale we wspólczesnym ujęciu oznacza PROZĘ FABULARNĄ. I w tym sensie powieści Lema beletrystyką oczywiście są.
A znów nie są beletrystyką publicystyczne dzieła Lema takie jak "Biblioteka XXI wieku" czy najnowsze "Okamgnienie". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Thorven Revenant

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 438 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Nie Kwi 17, 2005 11:46 am Temat postu: |
|
|
| ambar0 napisał: | | No to ja polecę Eden i Kongres Futorologiczny. Pierwsza opowiada o pierwszym kontakcie z obcą cywilizacją, a druga o "zniewoleniu" ludności przez władze. Nie polecam Głosu Pana, strasznie dużo technicznej chińszcyzny, za dużo, nawet jak na "starego" Lema. |
Jeśli chodzi o Kongres, to raczej bym stwierdził, że chodzi tu o oszukiwanie społeczeństwa i ukrywanie faktów (trochę dickowski klimat) bardziej niż zniewolenie.
Jeśli chodzi o Głos Pana, to rzeczywiście mi się wydawał miejscami nudny, ale ogólnie pomysł był ciekawy.
Dalej polecić mogę jeszcze wiele innych książek Lema, przede wszystkim zbiory opowiadań (profesor Tarantoga rządzi, razem z Ijonem Tichym i Trurlem oraz Klapaucjuszem), "Dzienniki Gwiazdowe" i mniej śmieszne powieści jak "Niezwyciężony", "Powrót z gwiazd" i wiele innych, których niestety w tej chwili nie potrafię przywołać z pamięci.
Dalej chciałem zwrócić uwagę na znakomitego pisarza i naukowca Janusza Andrzeja Zajdla. Ciężki, miejscami mroczny klimat, spójny świat i ciekawe pomysły charakteryzują jego powieści oraz opowiadania. Z powieści mogę polecić przede wszystkim "Limes Inferior" (historia pzedstawiciela pewnego nielegalnego zawodu przyszłości, polegającego na oszukiwaniu państwa przez zawyżanie zdolności i umiejętności umysłowych - liftera), "Paradyzję" (historia założonej na orbicie obcej planety bazy kosmicznej, zamieszkałej przez ludzi. Ale czy na pewno wszystko jest prawdą..?), "Cylinder van Troffa" (cyber) i może nie aż tak wspaniałe "Wyjście z cienia".
Zwracam również Waszą uwagę na braci Strugackich (znany pewnie wszystkim "Piknik na skraju drogi", "Trudno być Bogiem", "Żuk w mrowisku", Przenicowany świat", trochę może gorsza "Daleka Tęcza". Trzy ostatnie mają wspólnego bohatera, który się przwija jeszcze przez inne utwory. Dalej jeszcze "Ślimak na zboczu" i wiele innych). _________________ ¤¤¤ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ambar0 Spider Mastermind

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 2219 Skąd: Skonstantynopola
|
Wysłany: Nie Kwi 17, 2005 10:51 pm Temat postu: |
|
|
Zapomniałem o bardzo dobrej książce...
Tomasz Kołodziejczak - "Wrócę do Ciebie kacie". Cud, miód i orzeszki. Zbiór opowiadań składających się rozważania o moralnych dylematach niektórych "wynalazków". Niestety nie miałem styczności z resztą twórczości Kołodziejczaka  _________________ Dzień bez porządnej prowokacji, jest dniem straconym  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OLD GAMER Mancubus

Dołączył: 10 Gru 2004 Posty: 454 Skąd: Bogusławice
|
Wysłany: Nie Kwi 17, 2005 11:14 pm Temat postu: |
|
|
"Kolory Sztandarów" - świetna książka Kołodziejczaka.
A skoro już tu jestem, nie omieszkam jeszcze raz polecić Dukaja. mówię wam - ten facet wymiata. Niemalże co roku otrzymuje Zajdla. Zresztą, zapraszam pod poniższy link, gdzie możecie przeczytać sobie kilka jego opowiadań. Przypomnę też, że to na podstawie opowiadania Jacka Dukaja powstała nominowana do Oscara "Katedra" Tomka Bagińskiego.
A oto i wspomniany wyzej link:
http://dukaj.fantastyka.art.pl/utwory/utwory.html
Większość tekstów to tylko fragmenty, ale jest tu całość np. nagrodzonego Zajdlem "Ruchu Generała", czy nie nagradzanego, ale za to świetnego IACTE. _________________ "Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich".
Terry Pratchett (Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury).
http://spekkio.wordpress.com | www.playback.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrrew Arch Vile

Dołączył: 01 Lip 2003 Posty: 741 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2005 10:59 am Temat postu: |
|
|
| Mortemir napisał: | | SF znaczy science fiction, czyli fikcja naukowa. Natomiast większość z tego co Lem napisał jest fizycznie możliwe, tyle że jesteśmy jeszcze na to za głupi :( . |
No więc, z tego co piszesz, jasno wynika, że Lem jednak tworzy sf. Fikcja (fantastyka) naukowa to właśnie rzeczy/zjawiska/sytuacje teoretycznie/fizycznie możliwe, ale w obecnym czasie niewykonalne. Fikcja naukowa nie oznacza, wg mnie, abstarhowania od rzeczywistości, nie oznacza tworzenia swojego świata, to już bardziej pod zwykłą fantastyke podchodzi.
| Mortemir napisał: | | Myślę że Lem nie chce być zaszufladkowany jako pisarz sf, czemu raczej nie trudno się dziwić - zjawisko "układania" sobie praw fizyki jest dość powszechne wśród pisarzy tego gatunku. |
Hmm.. układanie praw fizyki? Jw. Raczej niewiele przeczytałem książek sf, które ewidentnie układałyby swoją fizyke. Inna sprawa, że wiele rzeczy występujących w sf (przynajmniej na naszym poziomie wiedzy) są niewykonalne. Można się spierać np. czy lot statku z prędkością 25% światła w próżni jest możliwy. Każdy obecny naukowiec powie, że aktualnie NA PEWNO nie. Ale skąd wiesz co ludzie wymyślą za X lat? Jakby nie odpowiedzieć takie praktyki na pewno nie są 'tworzeniem' praw fizyki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mortemir Zombieman

Dołączył: 07 Kwi 2005 Posty: 26
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2005 6:19 pm Temat postu: |
|
|
| Andrrew napisał: |
Hmm.. układanie praw fizyki? Jw. Raczej niewiele przeczytałem książek sf, które ewidentnie układałyby swoją fizyke. Inna sprawa, że wiele rzeczy występujących w sf (przynajmniej na naszym poziomie wiedzy) są niewykonalne. Można się spierać np. czy lot statku z prędkością 25% światła w próżni jest możliwy. Każdy obecny naukowiec powie, że aktualnie NA PEWNO nie. Ale skąd wiesz co ludzie wymyślą za X lat? Jakby nie odpowiedzieć takie praktyki na pewno nie są 'tworzeniem' praw fizyki. |
Ostatnio taka rzecz mi wpadła w ręce: David Weber - Honor Harrington. Dość poczytna seria "battle sf" przeczytałem pierwszy tom i nawet, nawet. Jedyne co mi nie podchodziło to lekka wybiórczość tamtejszej STW. Teoria ta jasno precyzuje kwestie relatywistyczne w momentach zbliżania się do prędkości przyświetlnej. Słyszałeś o paradoksie bliźniąt? Nic tam takiego nie znalazłem.
A gigantyczne przyśpieszenia osiągane przez tamte okręty? Nie pamiętam dokładnie, ale było tego ok kilkuset czy kilku tysięcy g. Tu z kolei kłania się Ogólna Teoria Względności, której pewne konsekwencje odnoszą się do zmian w upływie czasu w obecności obiektów o dużej masie. A zapewne wiesz, że nie ma różnicy czy stoisz na Ziemi, czy w kosmosie osiągasz przyśpieszenie ziemskie - działa na Ciebie taka sama siła - zatem w przypadku uzyskiwania przyśpieszeń również działa na nas OTW.
I znów próżno szukać tych faktów u Webera. Pomijam milczeniem jego "neutralizatory ciążeń".
Natomiast czytanie Lema to jak czytanie książek popularno naukowych dotyczących fizyki i nie tylko zresztą.
Kiedy Ijon Tichy wyrzuca w przestrzeń klucz, ten nie "odlatuje romantycznie" w nicość, ale zaczyna krążyć po orbicie statku a Tichy wyznacza elementy jego ruchu. Takich zabaw z nauką nie znajdziesz we wszystkich książkach sf.
Ale pójdźmy na kompromis: Lem tworzy sf, ale jedyną w swoim rodzaju |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrrew Arch Vile

Dołączył: 01 Lip 2003 Posty: 741 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sob Kwi 23, 2005 12:25 pm Temat postu: |
|
|
| Mortemir napisał: | | Ostatnio taka rzecz mi wpadła w ręce: David Weber - Honor Harrington. Dość poczytna seria "battle sf" przeczytałem pierwszy tom i nawet, nawet. Jedyne co mi nie podchodziło to lekka wybiórczość tamtejszej STW. Teoria ta jasno precyzuje kwestie relatywistyczne w momentach zbliżania się do prędkości przyświetlnej. Słyszałeś o paradoksie bliźniąt? Nic tam takiego nie znalazłem. |
Jasne, że wiem co to paradoks bliźniąt. Chociaż tak naprawdę wcale nie jest to paradoks, lecz prawo fizyki. Dla człowieka poruszającego się w stosunku do innego z większą prędkością czas 'idzie' wolniej. Przy prędkościach podświetlnych efekt ten jest dopiero mocno widoczny. Ale, różna 'prędkość' przepływu czasu nie jest związana tylko z ruchem. Także np. z grawitacją. Dla człowieka będącego w bardzo silnym polu grawitacyjnym czas także idzie wolniej. Dlatego wspomniany paradoks, teoretycznie, dałoby się pokonać. Np. gościa, który został na Ziemi, umieścić w jakimś sztucznym, odpowiednio wielkim polu grawitacyjnym.. i jego czas szedłby z taką samą prędkością, co jego kolega, który leci sobie gdzieś tam z prędkością podświetlną.
Pomijam tu oczywiście praktyczne rozwiązania technologiczne, bo takowych jeszcze nie ma. Ale nie można wykluczyć, że kiedyś będą. Nie widzę w tym przypadku łamania praw fizyki. Dziwisz się też jakiemuś "neutralizatorowi ciążeń". A to przecież właśnie typowy przykład fantastyki naukowej. Trzeba mieć troszkę wyobraźni i wiary w siłę nauki, a nie będzie to dla Ciebie czymś dziwnym/nierealnym.
Twój drugi przykład jest innym przykładem zmian w czasie. A, jak wcześniej wspomniałem, potencjalnie możliwa jest manipulacja czasem. Czas nie jest absolutny, manipulując nim wcale nie tworzy się nowych praw fizyki. A raczej w pełni je rozumiejąc bardzo szeroko się je wykorzystuje.
| Mortemir napisał: | Natomiast czytanie Lema to jak czytanie książek popularno naukowych dotyczących fizyki i nie tylko zresztą.
Kiedy Ijon Tichy wyrzuca w przestrzeń klucz, ten nie "odlatuje romantycznie" w nicość, ale zaczyna krążyć po orbicie statku a Tichy wyznacza elementy jego ruchu. Takich zabaw z nauką nie znajdziesz we wszystkich książkach sf.
Ale pójdźmy na kompromis: Lem tworzy sf, ale jedyną w swoim rodzaju |
Jak mówiłem, jeszcze Lema nie czytałem, ale z tego co piszesz możnaby wręcz pomyśleć, że Lem w ogóle nie używa fikcji.. więc nie pisze w ogóle żadnej fantastyki, także naukowej. Z pewnością jednak wniosek ten nie może być poprawny, bo podałeś tylko jeden z przykładów jego twórczości. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mortemir Zombieman

Dołączył: 07 Kwi 2005 Posty: 26
|
Wysłany: Nie Kwi 24, 2005 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| Andrrew napisał: | | Dla człowieka poruszającego się w stosunku do innego z większą prędkością czas 'idzie' wolniej. Przy prędkościach podświetlnych efekt ten jest dopiero mocno widoczny. Ale, różna 'prędkość' przepływu czasu nie jest związana tylko z ruchem. Także np. z grawitacją. Dla człowieka będącego w bardzo silnym polu grawitacyjnym czas także idzie wolniej. |
Jasna sprawa, zresztą już pisałem o tym wyżej, przeczytaj post...
| Andrrew napisał: | Dlatego wspomniany paradoks, teoretycznie, dałoby się pokonać. Np. gościa, który został na Ziemi, umieścić w jakimś sztucznym, odpowiednio wielkim polu grawitacyjnym.. i jego czas szedłby z taką samą prędkością, co jego kolega, który leci sobie gdzieś tam z prędkością podświetlną.
|
Mam dwa drobne "Ale":
1. Taki człowiek nie mógłby przeżyć tej izolatki. A jeżeli używałby tego Twojego "neutralizatora ciążeń" to cała sprawa traci sens, bo o to się przecież rozchodzi żeby to ciążenie jednak było.
2. Sztuczne pole grawitacyjne to sprawa do której podchodzę bardzo sceptycznie. Naukowcy zajmujący się fizyką teoretyczną, a wśród nich takie autorytety jak Penrose czy Hawking, uważają że światło na zrozumienie istoty grawitacji może rzucić tak zwana "Teoria Wszystkiego", czyli połączenie mechaniki kwantowej z tym co dziś wiemy o grawitacji. Jak narazie udało się jedynie wymyślić nazwę dla takiej teorii: "Kwantowa Teoria Grawitacji"...
Być może kiedyś, wpadnie na to jakiś mastermind, nie twierdze że nie, póki co jednak nie udało się to ani Einsteinowi, ani ww. panom, ani nikomu innemu. Na razie to wiadomo np. tylko tyle że grawitacja jest związana z masą. Ale powiedz mi CZYM JEST MASA? DLACZEGO CIAŁA SĄ NIĄ OBDARZONE? Jak dasz radę to Nobel w kieszeni .
Jeszcze do tych "neutralizatorów", bo uważam to za absurd.
Jak Ty to sobie wyobrażasz? Implikacje tego pomysłu przyprawiają mnie o ból głowy. No bo popatrz:
Budujesz taki neutralizator, powiedzmy w kształcie kuli. Umieszczasz go na statku i wsiadasz do środka. Uruchamiasz neutralizator po czym rozpędzasz statek do powiedzmy 99% c. I co dalej??? Dla statku {poza neutralizatorem} czas biegnie znacznie wolniej niż na Ziemi{niemal się zatrzymuje}, natomiast na Ciebie w Twojej kapsule działa taki czas jak na Ziemi! A co będzie jeżeli wyjdziesz z neutralizatora? Przecież poza nim panuje INNY CZAS!!! Wychodząc z niego przeniesiesz się w czasie?!? A sama kapsuła? Jej zewnętrzna powłoka będzie istniała w innym czasie niż wewnetrzna??? Nie można być w dwóch czasach jednocześnie!!!
Tak więc moim zdaniem sceptyzm w tym przypadku to nie brak wyobraźni, co wyraźnie sugerujesz, ale zdrowy rozsądek i logika.
| Andrrew napisał: | Jak mówiłem, jeszcze Lema nie czytałem, ale z tego co piszesz możnaby wręcz pomyśleć, że Lem w ogóle nie używa fikcji.. więc nie pisze w ogóle żadnej fantastyki, także naukowej.
|
No cóż, jeżeli tak to odbierasz to być może źle się wyraziłem. W każdym razie chodziło mi o wyjątkowość twórczośći Lema na tle "gatunku"{chociaż w przeciwieństwie do książek Lema, większości gatunku sf nie znam}, o czym zresztą powinieneś się sam przekonać kiedy tylko przeczytasz choćby jedną jego książkę.
ps.Te sporo wykrzykników nie oznacza wydzierania się na Ciebie, tylko moje podniecenie, spowodowane ciekawym tematem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ezekiel Imp

Dołączył: 07 Lis 2004 Posty: 90 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: Nie Kwi 24, 2005 11:20 pm Temat postu: |
|
|
To nie jest takie ważne jak nazwiesz twórczość Lema, czy powiesz, że jest to s-f, beletrystyka, cyber-punk, czy jeszcze coś innego - ważne, że facet jest genialny i wart polecenia(o to chyba najbardziej chodziło osobie, która o niego pytała, czyli...niech poszukam...Davero). Chociaż dla mnie to nadal jest bardziej beletrystyka, niż science-fiction(oczywiście beletrystyka we współczesnym ujęciu - jak to już wyjaśnił Mortemir, dodatkowo z elementami nauki). Ale wobec błyskotliwości autora dokładne określenie typu jego twórczości schodzi na punkt dalszy(zresztą wielu autorów trudno zaszufladkować do jakiegoś jednego gatunku, Lem jest jednym z nich).
| Andrrew napisał: | | Jak mówiłem, jeszcze Lema nie czytałem, ale(...) możnaby wręcz pomyśleć, że Lem w ogóle nie używa fikcji.. więc nie pisze w ogóle żadnej fantastyki, także naukowej |
Dużo z tego, o czym pisze Lem jest już dzisiaj możliwe i wykorzystywane w rzeczywistości, wiele rzeczy jest możliwych do wykonania wyłącznie teoretycznie(czyli jest zgodne z obecnym stanem wiedzy i nauki, ale niemożliwe jest wcielenie tych pomysłów w życie), w końcu wiele rzeczy Lem po prostu wymyśla, tworząc ciekawe hipotezy, np. przepowiadając stan techniki i poziom nauki w przyszłości(więc Lem używa w swojej twórczości fikcji).
PS. Co do podnoszonych tu dywagacji odnośnie praw fizyki(szczególnie co do pojęcia czasu i możliwości jego załamania), to może przydałby się nowy temat, bo rowinięty tu offtop, chociaż bardzo interesujący, to jednak może wprowadzać niepotrzebne zamieszanie w temacie "Najlepsze książki science-fiction i cyberpunk"... _________________ "Są tylko dwie rzeczy nieskończone na tym świecie: Wszechświat i ludzka głupota, choć co do tego pierwszego nie jestem do końca pewny" - Albert Einstein |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrrew Arch Vile

Dołączył: 01 Lip 2003 Posty: 741 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2005 7:12 pm Temat postu: |
|
|
| Ezekiel napisał: | | Dużo z tego, o czym pisze Lem jest już dzisiaj możliwe i wykorzystywane w rzeczywistości, wiele rzeczy jest możliwych do wykonania wyłącznie teoretycznie(czyli jest zgodne z obecnym stanem wiedzy i nauki, ale niemożliwe jest wcielenie tych pomysłów w życie) |
Zgodnie z obecnym stanem wiedzy i nauki, popieranym dodatkowo przez względność wszystkiego, także takich pojęć jak czas, położenie, prędkość, teoretycznie możliwe jest wszystko.
| Ezekiel napisał: | | PS. Co do podnoszonych tu dywagacji odnośnie praw fizyki(szczególnie co do pojęcia czasu i możliwości jego załamania), to może przydałby się nowy temat, bo rowinięty tu offtop, chociaż bardzo interesujący, to jednak może wprowadzać niepotrzebne zamieszanie w temacie "Najlepsze książki science-fiction i cyberpunk"... |
Racja. Dlatego maksymalnie skrócę odpowiedź kierowaną do Mortemira. Aż trochę przykro mi patrzeć, gdy ktoś (jak mniemam) znający się coś na ten temat tak bardzo się ogranicza. Mortemir, nauka, sf tym bardziej, nie zna pojęć: 'nie można, 'nigdy' czy 'absurd'. Gdyby je znała do dziś nie wyszlibyśmy z jaskini. Jeśli chcesz porozmawiać o tym więcej - twórz dział w Offtopach. ;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mortemir Zombieman

Dołączył: 07 Kwi 2005 Posty: 26
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2005 11:06 pm Temat postu: |
|
|
| Andrrew napisał: | | Zgodnie z obecnym stanem wiedzy i nauki, popieranym dodatkowo przez względność wszystkiego, także takich pojęć jak czas, położenie, prędkość, teoretycznie możliwe jest wszystko. |
Mylisz się, istnieją absoluty. Nic co posiada masę nie przekroczy prędkości światła. To jest niepodważalny fundament. I dzięki niemu znamy pozostałe ograniczenia naszego świata.
| Andrrew napisał: | | Aż trochę przykro mi patrzeć, gdy ktoś (jak mniemam) znający się coś na ten temat tak bardzo się ogranicza. |
Do prawdy, wzruszyłem się dogłębnie
| Andrrew napisał: | | nauka, sf tym bardziej, nie zna pojęć: 'nie można, 'nigdy' czy 'absurd'. Gdyby je znała do dziś nie wyszlibyśmy z jaskini. |
Mylisz się kolego, grubo się mylisz. Bez żadnych limitów, zasad, praw, ograniczeń itp. nasz wszechświat byłby bezkształtną, chaotyczną zupą.
| Andrrew napisał: | Jeśli chcesz porozmawiać o tym więcej - twórz dział w Offtopach.  |
Nie skorzystam, powiedziałem już wszystko. Gdybyś prezentował tyle samo wiedzy co romantyzmu to może, ale Ty po prostu nie przyjmujesz pewnych faktów do wiadomości.
podpisano: Pyszałek Mortemir |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrrew Arch Vile

Dołączył: 01 Lip 2003 Posty: 741 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 12:03 am Temat postu: |
|
|
Hehe, Mortemir, bardziej pasujesz mi na Obrażalski. ;)
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią i z uwagi na, w moim odczuciu, brednie jakie powyżej napisałeś nie będę ich więcej komentować. Nie po to jest ten temat. ;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mortemir Zombieman

Dołączył: 07 Kwi 2005 Posty: 26
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 11:43 am Temat postu: |
|
|
"w moim odczuciu są to brednie"
Cieszy mnie to co napisałeś, nawet nie wiesz jak bardzo...
Panowie... od czterech postów piszecie, że to już koniec, bo nie ten temat i ciągniecie to "kończenie" nadal...
Brut[all] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nekros Skullcrusher Imp

Dołączył: 08 Maj 2005 Posty: 67
|
Wysłany: Nie Maj 08, 2005 4:37 pm Temat postu: |
|
|
Ja bardzo lubie wszystkie książki z serii Star Wars ... Nowa Era Jedi jest wporzo ...  _________________ Tremble, mortals, and despair. Doom has come to this world! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dębica Zombieman

Dołączył: 02 Lip 2004 Posty: 29 Skąd: Kamieniec
|
Wysłany: Sob Maj 28, 2005 8:53 pm Temat postu: |
|
|
| Ja polecam serie Artemis Fowl (nie wiem czy już ktoś wymienił) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukash Spider Mastermind

Dołączył: 19 Lut 2002 Posty: 1181 Skąd: Kielce / Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 28, 2005 9:47 pm Temat postu: |
|
|
| Dębica napisał: | | Ja polecam serie Artemis Fowl (nie wiem czy już ktoś wymienił) | Jak nie wiesz to sprawdź - CTRL + F. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PannaFantazja Zombieman

Dołączył: 16 Paź 2009 Posty: 1 Skąd: neverland
|
Wysłany: Pią Paź 16, 2009 7:36 pm Temat postu: Moja lista książek |
|
|
Polecam moją listę 10 książek. Miałam dylemat, ale ostatecznie ranking wygląda tak: http://listonic.pl/pannazmokraglowa/5228-NAJLEPSZE_KSIAZKI_SF . Jest tu mieszanina fantasy, cyber punk i sf, ale generalnie w klimacie:) _________________ ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamikaze Muru Zombieman

Dołączył: 01 Lut 2010 Posty: 16
|
Wysłany: Pon Cze 07, 2010 10:59 pm Temat postu: |
|
|
Tak sobie czytam te wasz komentarz i nie zauważyłem nic z s-f naukowego ale w post apokaliptycznym świecie.
Właśnie przeczytałem Metro 2033 Dmitry Glukhovsky książka zrobiła na mnie naprawdę spore wrażenie, widać że autor trochę pod ziemią był bo świetnie tworzy klimat. W książce jest spor nie dopowiedzianych kwestii i samo zakończeni jest dość dziwne więc morze wyjdzie kontynuacja:)
A jak już o Metro 2033 mówimy to możecie mi polecić inna podobną książkę, gidze akcja jest osadzona w świecie po atomowej zagładzie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Schleppel Baron Of Hell

Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 323 Skąd: Tczew
|
Wysłany: Wto Cze 08, 2010 1:56 am Temat postu: |
|
|
Bastion. Ale to zagłada biologiczna jest, a nie atomowa. Ale niesamowicie klimatyczna -przynajmniej przez pierwsze 800 stron. Później jest to równia pochyła do samego, naprawdę beznadziejnego końca.
Ale kij, warto przeczytać tą książkę chociażby dla tej wizji zagłady biologicznej... Niektóre sceny (murzyńskie TV Show z żołnierzami chociażby) naprawdę na długo zapadają w pamięć.
[edit]Zapomniałem dodać; książka ma naprawdę dużo elementów fantastyki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamikaze Muru Zombieman

Dołączył: 01 Lut 2010 Posty: 16
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 11:23 pm Temat postu: |
|
|
@UP
Co znaczy duzo elementów fantastyki? Są tam elementy z HP ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Schleppel Baron Of Hell

Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 323 Skąd: Tczew
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 1:58 am Temat postu: |
|
|
| Nie wiem, czym jest HP. Jest tam jednak motyw apokaliptycznej walki dobra ze złem. Jest personifikacja dobra i zła, każda z nich obdarzona jakimiś mocami. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamikaze Muru Zombieman

Dołączył: 01 Lut 2010 Posty: 16
|
Wysłany: Nie Cze 13, 2010 10:32 am Temat postu: |
|
|
HP - Harry Poter
A zapomniałem polecić książki Operacja Dzień Wskrzeszenia - Andrzej Pilipiuk
W książce świat również przeżył wojnę atomową którą zapoczątkował ...polski prezydent! Grupa polskich fizyków buduje maszynę czasu i wysyła młodych ludzi obeznanych z historia:) by zmienili przeszłość.
W tej książce nacisk położone jednak an aspekt podróży w czasie, jak i zmianie przeszłość.
Bardzo przyjemnie się czyta również polecam! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
crackers Spider Mastermind

Dołączył: 20 Lut 2002 Posty: 1527 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Nie Cze 13, 2010 4:27 pm Temat postu: |
|
|
No to skoro temat odgrzebany to dodam coś od siebie. Podejrzewam, że kto się chociaż trochę interesuje tym co się dzieje w polskiej literaturze to już słyszał o tej serii, ale mimo to pozwolę ją sobie dodać. Chodzi o Pana lodowego ogrodu. Póki co wyszły 3 z 4 tomów. Książka jest o tyle niezwykłą że łączy w sobie science-fiction, elementy fantasy a nawet mitologii. Zdecydowanie polecam. _________________ Crackers Wspaniały
"The Kilrathi understood this... and so shall we if we continue fighting" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|
|